O Greckich Delikatesach
Nasza wspólna grecka historia rozpoczyna się prawie 25 lat temu, gdy po raz pierwszy wyruszyliśmy w podróż samochodową po Grecji. Podajemy „wspólną”, gdyż według rodzinnej legendy greckie korzenie Bartka sięgają początku XIX wieku. Wracając jednak do czasów współczesnych, po kilku wyprawach do Grecji zamarzyliśmy o tym by TAM się przenieść, nie na emeryturę, nie gdzieś tam w bliżej nieokreślonej przyszłości, ale całkiem bliskiej.
I tak oto w kwietniu 2006r. po wielu perypetiach, o których mogli Państwo przeczytać w Dużym Formacie Gazety Wyborczej i zobaczyć w Dzień Dobry TVN, 01 maja 2006r. otworzyliśmy Cafe Vafe w Chanii na Krecie. To połączenie bistro, kawiarni i restauracji okazało się najlepszą szkołą życia, jaką dotychczas odebraliśmy. Wyjeżdżając wprost zza korporacyjnego biurka, bez doświadczenia w prowadzeniu własnej działalności, a tym bardziej w innym kraju, a tym jeszcze bardziej w południowym kraju, nastał czas próby.
Te wszystkie umiejętności, cechy charakteru, które tak śmiało wpisujemy w CV nagle zostały poddane testowi. Kreta powiedziała: sprawdzam. Nie sposób opisać wszystkich historii, przygód, poznanych ludzi, smutków i radości. Niektóre z nich pojawiały się w kolejnych materiałach Dzień Dobry TVN, licznych publikacjach, wywiadach, a ostatnio również w książce naszych wieloletnich przyjaciół Magdy i Marka Tokarskich pt. „Kreta, wyspa wybrana”. Niektóre brzmią wciąż nieprawdopodobnie. Jaka była szansa, że będę nauczycielką języka polskiego Waltera Lassally (zdobywcy Oskara za zdjęcia do „Greka Zorby”), a Bartek będzie jedynym mężczyzną (razem z małym Michałem), któremu będzie dane być obecnym podczas całodziennych przygotowań do ślubu w domu greckiej panny młodej?
Kreta, a raczej Grecja dała nam jednak coś znacznie cenniejszego niż doświadczenie i wskazanie dalszej drogi zawodowej – dała nam dwójkę cudownych dzieci: Anię i Michała. To z nimi zdobywamy greckie szczyty, przemierzamy wąwozy, odwiedzamy ulubione plaże i jeziora (Michał od niedawna uznał jezioro Kournas za najlepszą miejscówkę – po tym jak był w tym miejscu ponad 30 razy). Nie ma wyjazdu bez wizyt u naszych greckich i polskich przyjaciół, w ulubionych tawernach, na najlepszym pita gyrosie, pod kliniką w sercu Chanii, w której Michał przyszedł na świat, na laiki – najlepszym targu ulicznym.
I tak droga, którą przeszliśmy na Krecie, doprowadziła nas do powstania Greckich Delikatesów. Punktu, w którym znajdujemy się do dzisiaj, początkowo prowadząc wysyłkę produktów bezpośrednio z Krety, a od 2009r. z Polski. I tu spotykamy się z Państwem… zapraszając do świata greckich smaków, do kuchni powszechnie cenionej za swoją prostotę i "domowość", ale przede wszystkim uważanej za najzdrowszą we współczesnym świecie.
Pozdrawiamy ze słonecznej i pachnącej Krety, życząc udanych zakupów i niepowtarzalnych smaków,
Małgosia i Bartek
Przejdź do strony głównej



















